Skąd biorę pieniądze na podróże?

Sabina Nowak - blog podróżniczy

Dostaję mnóstwo pytań odnośnie tego jak finansuję swoje podróże. Wszyscy pragną zwiedzać świat, jednocześnie twierdzą że brakuje im na to pieniędzy. Zainteresowanie tym tematem jest tak ogromne, że nie pozostaje mi nic innego jak zdradzić wam mój sekret…

Niestety większość ludzi uparcie wierzy, że dalekie podróże to luksus zarezerwowany dla nielicznych osób, dzieci bogaczy i przestępców, którzy właśnie obrabowali bank. Jestem również zmuszona zabić wszelkie podejrzenia, dotyczące istnienia tajemniczego drzewka podróżnika, które ukryte w piwnicy potajemnie rodzi pieniądze na podróże, a przy okazji drukuje fałszywe bilety lotnicze. Dzieckiem milionera nie jestem, sponsorów jak nie było tak nie ma, a w totolotka udało mi się wygrać jedynie 50zł. A więc jak ja to robię, że tyle podróżuję? No to uwaga… zarabiam i oszczędzam.

Kwestia odpowiednich wyborów

Pytanie nie powinno brzmieć “Skąd bierzesz pieniądze na podróże?”, bo biorę je z tego samego źródła co wy, tylko “Na co je wydajesz?”. Nie chodzę co tydzień na zakupy, nie noszę drogich ubrań, nie zajadam się kawiorem i nie jeżdżę do pracy samochodem. W momencie, kiedy dojdę do wniosku, że najwyższy czas gdzieś polecieć, wybieram miejsce, szacuję koszty, a następnie odkładam pieniądze. Podróże są tym co sprawia mi wielką przyjemność, dlatego też nie jest to dla mnie wielki problem, aby się dla nich trochę poświęcić. Nie należy również nadinterpretować słowa “poświęcić”, jem ile powinnam i nie rezygnuję z rzeczy, które mnie uszczęśliwiają.

sabina nowak chiang mai

Większość ludzi marzy o dalekich podróżach i zazdrością podziwia osoby, które się takiej pasji oddają. Jednocześnie ci sami ludzi nie poczynają żadnych kroków w stronę realizacji tego marzenia zakładając, że jest to nierealne. Czekają na jakiś cud, albo nadzwyczajny sekret, którym przykładowo może być moja odpowiedź na tytułowe pytanie. W momencie kiedy mówię wprost, że najzwyczajniej w świecie zarabiam i oszczędzam, nagle widzę to rozczarowanie na twarzy i niedowierzanie… wszyscy chcieliby poznać jakiś tajemniczy sposób, który z dnia na dzień przeniesie ich na drugą część półkuli ziemskiej, a tu okazuje się, że taki nie istnieje.

Tak naprawdę wszystko sprowadza się do twoich własnych potrzeb i chęci. Jeżeli naprawdę pragniesz podróżować, to po prostu to zrób! Odłóż pieniądze i zaplanuj swoją wyprawę. Każdy z nas może kupić bilet lotniczy i zabukować hotel, ten ruch nie jest zarezerwowany dla elit. I daruj sobie różnego rodzaju wymówki, bo możliwości jest mnóstwo. Prawda jest taka, że przez cały czas marnujesz pieniądze na pierdoły i ty już dobrze wiesz jakie. Postaw się przed faktem dokonanym. Kup ten bilet, a potem już będziesz zmuszony odłożyć resztę pieniędzy. Głupio byłoby zmarnować kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych (I’m sorry Dominik :(). Uwierz mi, po tym kroku choćby się waliło i paliło, zdobędziesz resztę pieniędzy. W takiej sytuacji człowiek nagle znajduje setki rozwiązań i pomysłów. Musisz tylko naprawdę chcieć!

Jak oszczędzać na podróże?

Po pierwsze, musisz być całkowicie pewien, że chcesz podróżować. Bez tej potrzeby w twojej głowie zgromadzi się tysiące wymówek i argumentów, aby te pieniądze wydać na coś innego. Postaraj się zmaksymalizować swoje dochody i ograniczyć koszty. Jeżeli dokładnie prześledzić swoje wydatki, zauważysz że w skali roku marnotrawisz tysiące złotych. I nie chodzi o to, abyś zaczął żyć jak pustelnik, po prostu wyeliminuj rzeczy naprawdę zbędne!

sabina nowak wielki kanion

Zastanów się co jest ci potrzebne do szczęścia, a co jest jedynie bezsensownym, kosztownym i nic nieznaczącym dodatkiem. Ja odkładam na podróże, jednocześnie wychodzę ze znajomymi, mam komputer, a nawet telefon, normalnie żyję i w miarę normalnie się ubieram. Po prostu w mojej głowie znajduje się czujnik, który wychwytuje rzeczy zbędne i niepotrzebne. Postaw sobie cel i niech on będzie realny, dostosowany do twoich możliwości. Nie musisz od razu wybierać się do Australii! Ja zaczynałam od podróżowania po Europie, odkładałam z pieniędzy zarobionych w czasie wakacji. Potem zarabiałam coraz więcej, więc i moje możliwości się poszerzyły. Zastanów się realnie ile możesz odłożyć, a następnie to zrób. Może podróże staną się twoją motywacją do zdobycia lepiej płatnej pracy?

Poznaj prawdziwą wartość pieniądza. Za jedno piwo w Polsce, kupisz obiad w Tajlandii. Za jeden markowy ciuch opłacisz tygodniowy nocleg na Dominikanie. Duży zestaw w McDonald’s kosztuje tyle, co bilet na pociąg. Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, nagle oszczędzanie nie będzie tak bolesne. Jeżeli tak bardzo nie potrafisz upilnować swojej karty płatniczej, może zastanów się nad kontem oszczędnościowym? Przelewaj na nie każdego miesiąca ustaloną wcześniej kwotę.

Sabina Nowak Sri Lanka

Potraktuj to jako stałą, miesięczną opłatę, taką samą jak twoje wszystkie inne rachunki. Traktuj to bardziej jak zabawę niż obowiązek, w końcu to cię prowadzi do realizacji marzenia. Moim zdaniem najwięcej pieniędzy marnujemy na małe, niewinne rzeczy. Tutaj kupisz batonik, tam puszkę coli, szybki obiad na mieście, potem jakieś chipsy i bluzkę podobną do tej którą już masz… i nagle z twojego konta znika 100 zł jednego dnia. Zwróć uwagę na nieistotne szczegóły, które pochłaniają twoje pieniądze.

Gotuj w domu, a jeśli nie umiesz to się w końcu naucz! Nie tylko staniesz się bogatszy, ale i zdrowszy! Do pracy, czy też szkoły przygotowuj sobie lunchboxy. Średni koszt obiadu zakupionego na mieście wynosi 20zł na osobę, co w skali roku daje nam koszt 5200 zł. Koszt obiadu przygotowanego w domu wynosi 10 zł na osobę, w skali roku jest to 2600 zł. Za 2000 zł kupisz sobie bilet do Stanów Zjednoczonych, a za resztę opłacisz wizę. Sposobów na oszczędzanie jest cała masa. Zastanów się również nad swoimi wpływami, może da się je zwiększyć? Pomyśl o dodatkowych zajęciach w postaci pracy dorywczej, albo nadgodzin w twojej obecnej pracy. Jeżeli się uczysz, to na pewno istnieje sposób na dodatkowy zarobek. Korona ci z głowy od tego nie spadnie, a dzięki temu będziesz mógł zwiedzić nowe miejsce.

Sabina Nowak Neapol Cabo de Gata
Pamiętaj aby przede wszystkim jednak, nie dać się zwariować. Takie oszczędzanie ma być przyjemnością, a nie nożem na gardle i stresującą presją. Nie masz stać się maniakiem żywiącym się sucharami, który sprzedał wszystkie swoje rzeczy i nie wychodzi z domu. Pozbądź się jedynie niepotrzebnych wydatków, które na pewno masz. To również od ciebie zależy, jak długo będziesz oszczędzać, dobierz tempo do swoich możliwości.

Zaoszczędzić można również korzystając z innych możliwości, przykładowo będąc studentem, ale to już temat na inny artykuł. Mam nadzieję, że zaspokoiłam twoją ciekawość odnośnie sposobu finansowania swoich podróży i przepraszam, że nie umieściłam tutaj żadnej przełomowej informacji. Nic ci teraz innego nie pozostaje, jak wybrać jakieś miejsce na ziemi i kupić do niego tani bilet. Reszta się już sama ułoży.

/ Add your comment below

  1. Prosto, życiowo, prawdziwie 😉 Twoją argumentację ciężko podważyć, bo punktujesz rzeczy, których na codzień każdy stara się nie zauważyć. Czekam na następne wpisy!

  2. Rzeczowo, profesjonalnie, ale przede wszystkim „normalnie”. Sabina oby tak dalej, z niecierpliwością czekam na kolejny artykuł. a także głęboko wierzę, że w końcu uda nam się wspólnie gdzieś wybrać 🙂

  3. To przykre jak wiele ludziom codziennie umyka. Znam sporo osób, które pomimo wyższego szczebla zawodowego bez przerwy narzekają i dziwią się, że inni mogą, a oni nie. Tak jak napisałaś – wszystko to kwestia wyboru.
    Świetny post, świetnie się Ciebie czyta 🙂
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz